Robi się  dziwnie i groźnie.
Po przeczytaniu http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=3152 
zaznaczyłem sobie tekst - cytuję: 
" - Jak się ludziom pokażemy? Kto nas poprze, z tymi ryjami? Nieszczęście!  
  - E tam. Da się jakąś firankę, grzywkę, czapeczkę, naklejkę! Spoko Oluś, coś się 
wymyśli. Zaczną się te gadki, że świnie są inteligentne, że jak się świnia nachapie to śpi, i 
do koryta głodnego trochę dopuści. Nie będzie źle! Kto, k...wa, tak naprawdę lubi wilki, 
czarodziejskie lustra i takie tam?".
   
Chwilę przedtem czytałem tekst dotyczący 80 rocznicy urodzin Tadeusza Mazowieckiego
obchodzonych w tradycyjnie  reakcyjnym  Krakowie. Piszę reakcyjnym, bo w młodym 
wieku - uczestnicząc w kolacji u pewnej rodziny mieszkającej w Krakowie - usłyszałem 
po raz pierwszy słowa toastu "-by ta wstrętna komuna padła!" . 

Było to w 1957 roku ubiegłego wieku - tuż po moim ukończeniu edukacji w  
socjalistycznej szkole średniej ,   bo tylko takie wtedy były - i przy napompowaniu mojego 
umysłu ówczesną wiedzą ideologiczną. Słowa toastu zadziałały na mnie jak słowa 
świętokradcze. Tak było wtedy. 

Minęło wiele lat. Zmienił się system. Urosło kilka nowych polskich pokoleń. Większość 
bryknęła za granicę nie widząc sensu i celu dla pobytu w kraju, który nazywa się Polska. 
Polacy, którzy pozostali w kraju dostali amnezji. Nagminnie zapomnieli gdzie się urodzili i 
co ich rodzice z tą Polską zrobili. Pozostało i jest, to, co jest. Generalnie jest to materia do
kpin. Do takich kpin, jakie robi sobie Jacek Jarecki autor cytowanego fragmentu bajki dla 
dorosłych. 

Autor dzisiaj nosi włosy, które w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku kwalifikowałyby 
go, do co najmniej  bikiniarzy . Ma prawo i jest 
to jego gust. Ale to pokolen nie ma prawa  bo  
nikt mu go nie dał -  sami sobie uzurpują i wymyślają   jak te bajeczki  -  najróżniejsze 
dziwności. Lustracje, deubekizację i czort jeszcze wie, co dalej. To kraju nie zmieni. To 
kraj zniszczy i ośmieszy w świecie na lata. 
 
Polski nie trzeba   za michę zupy   odgruzowywać. Nie trzeba likwidować wielu 
powojennych strat. Weterani są już starcami, albo wąchają kwiatki od strony korzeni. 
 
A więc hulaj dusza   piekła nie ma. 
 
Słuchając aktualnego prezydenta mówiącego o Trybunale Konstytucyjnym i o zasadach 
lustracji dochodzę do wniosku, że nastał czas pomyśleć o kolejnej bajce   tym razem o 
aktualnym prezydencie   małego wzrostu z przerostem chorobliwej złośliwości i nad 
instynktem do niszczenia wszystkiego, co w Polsce wybudowało i zorganizowało 
pokolenie rodziców tych lustrowanych  50 latków . 
 
Dlaczego dzisiejsza władza nie wpada na genialny pomysł stosowania w kraju   do 
wszelkich rozliczeń   kodeksu karnego? Pewnie byłoby to za mało widowiskowe. 
 
Co by nie wymyślił: karawana jedzie dalej. 
Robi się i dziwnie i groźnie. 
 
Za mało będzie 100 lat na zatarcie tego, co aktualna władza wymyśla. Ta wykształcona 
władza w przeciwieństwie do  prostackiej władzy  po drugiej wojnie światowej. 
 
Istniejące teksty na stronie http://www.raportnowaka.pl/tekst.php?p=pis  
jeśli istnieją i nikt ich nie kasuje może wreszcie doczekają się sprawdzenia. Może to te 
teksty są nowoczesnymi bajeczkami, podobnymi do tej napisanej przez Jacka Jareckiego?
 
 Powrót
projekty_gotowe_pl_400x50